Pierwsza śnieżynka

11.10.2018
Zastanawiacie się czy przypadkiem już jej gdzieś nie widzieliście? Możliwe, że mignęła Wam w Royalowym albumie :)

wisiorek peyote śnieżynka

Do kalendarzowych konkursów Royal-Stone przymierzałam się już od zeszłego roku i na pamiątkę tych przymiarek zostało mi kilka szkiców, parę kaboszonów przyklejonych do podkładu i trochę wyplecionych elementów. Ale dopiero teraz udało mi się coś zrobić od a do z i to dość nieoczekiwanie, bo na ostatnią chwilę.

beading peyote śnieżynka

Śnieżynka wypleciona jest peyotem i ma ok 7,5 x 9cm, a razem z krawatką i chwostem ma jakieś 26cm - mój zdecydowany rekord jeśli chodzi o wisiorki. Może Wam się wydać poniekąd znajoma, bo powstała z elementów, które już u mnie widzieliście. Jest to powrót do wzoru Sue Harle (poprzednie prace do zobaczenia tutaj, tutaj i tu) po który po raz pierwszy sięgnęłam cztery lata temu; swoją drogą też na zimowe wyzwanie i to nawet w tych samych kolorach - silver-lined milky white i montana blue. Na środku umieściłam opalizującą perełkę Miyuki i kilka koralików fire polish z efektem ab. Dół wisiorka wieńczy długaśny srebrno-szary chwost z nylonowych frędzli w czapeczce wyplecionej ściegiem herringbone. Ten sam ścieg, ale w wersji spiralnej wykorzystałam przy nośniku, którym jest potrójny sznur.


Tyłeczek też prezentuje się niczego sobie, nie licząc rozcięcia pozostałego po zszyciu płatków. Chętnie pokusiłabym się o takie wykończenie żeby śnieżynka była dwustronna, ale z braku czasu ograniczyłam się do niezbędnego minimum.


https://www.facebook.com/fanpageroyalstone/photos/a.2301118853234932/2301119923234825/?type=3&theater

Tak, tak, na pracę były dwa miesiące, ale pomysł pojawił się dosłownie na kilka dni przed końcem tego czasu i nie obyło się bez odrobiny szczęścia początkującego, bo udało mi się domówić koraliki przed weekendem oraz pstryknąć w miarę przyzwoite zdjęcie główne na godzinę przed upływem terminu nadsyłania zgłoszeń, więc mimo pośpiechu jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego i mojego pierwszego razu :)

5 komentarzy

  1. Prześliczna, widać, że dopracowana w każdym szczególe, podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż powiało chłodem :) Piękny wisior, życzę powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wprowadziłaś Basiu, prawdziwą zimową atmosferę :) Wisior jest prześliczny! :) Z całej siły trzymam za niego kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi się podoba, jest chłodny i taki fotogeniczny, a do tego tak starannie wykonany! Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i każde miłe słowo :)

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *