Hidden - Emerald

21.02.2017
Oto wspomniany w poprzednim poście wisiorek. Skoro wadliwych kryształków mi nie ubywa, mogę równie dobrze zrobić z nich kolekcję :)


Ten kryształek miał niewielką wadę fabryczną. Ot, taka tam plamka, ale wiadomo, że chcemy, aby nasze prace były jak najbardziej estetyczne, a tego typu rzeczy nie pomagają.


Pod pewnym kątem można ją nadal zobaczyć, ale już nie w pozycji w jakiej domyślnie ma się znajdować wisiorek. Mogłabym ją oczywiście zakryć całkowicie, ale zrezygnowałam z tego pomysłu, i tak zasłoniłam trochę więcej niż bym chciała, żeby to miało "ręce i nogi".


Do kompletu zrobiłam malutkie kolczyki z rivoli w tym samym odcieniu.
 
Na koniec zapraszam Was na bloga Royal-Stone, gdzie możecie już przeczytać kilka słów nie tylko o mnie, ale i pozostałych dziewczynach biorących udział w konkursie Polecam RoyaLOVE - wystarczy kliknąć tutaj.

20 komentarzy

  1. Basiu, komplet jest prześliczny :) Choć bardzo wytężałam wzrok, nie zauważyłam żadnych wad w kryształku. Widać pięknie je zamaskowałaś ;). I miło było przeczytać kilka słów o Tobie i ciut lepiej Cię poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie Kasiu :) Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że następne będę w stanie oprawić równie umiejętnie.

      Usuń
  2. Bomba, wisior robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł na ukrycie wady w kryształku i zdecydowanie nie ujęło mu to urody!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najważniejsze, dziękuję :)

      Usuń
  4. Wygląda... jakby tak miało być! Koralikowa koronka na krysztale dodaje wisiorowi dodatkowego pazura:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie cieszy, że tak uważasz i dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  5. Piękny komplecik, zdecydowanie wisior gra tu pierwsze skrzypce :) Fajnie jest czytać jak radzisz sobie z takimi drobnymi wadami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :) Mam jeszcze trochę materiału na kolejne wpisy, obym tylko dała im radę ;)

      Usuń
  6. Śliczny komplecik :) Wady nie widać, tak pięknie Basiu oplotłaś kryształek :) Zresztą takie okazy uszkodzone są jedyne w swoim rodzaju i śmiało może powstać z nich kolekcja :) I na pewno znajdzie się ktoś, kto się w nich zakocha :) Czytałam o Tobie na blogu Royala i pozwól, że będę Ci nabijać punkty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marzenko! Punkty punktami, ale bez względu na wynik przynajmniej będę wiedziała komu podziękować ;)

      Usuń
  7. Wisior wygląda prześlicznie i, choćbym nie wiem jak się starała, żadnej wady nie zauważyłam :) Cieszę się, że możemy przeczytać kilka słów o Tobie i lepiej Cię poznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że dla odmiany coś znajdziesz, no cóż, może następnym razem ;D A tak poważnie to bardzo dziękuję :*

      Usuń
  8. Wyszedł bardzo pięknie ,a koronka dodaje mu jeszcze większego uroku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super komplet, myślę, że na żywo wygląda lepiej. Kolor kamienia jest obłędny. Pozdrawiamy z Beads.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdzam, na żywo wygląda jeszcze lepiej :) Dziękuję za odwiedziny!

      Usuń
  10. Ja również nie widzę wady kryształka ;)Pięknie go oprawiłaś. Pozdrawiam
    sart-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie i również pozdrawiam :)

      Usuń

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Wyróżnienia

Wyróżnienia

Obserwatorzy