Framed

03.12.2016
Przeglądając swoje bibeloty i pudełka w jednym z nich znalazłam dawno zapomniane metalowe bazy do kolczyków i przypomniałam sobie o pracach Weraph - metalowych elementach oplecionych ściegiem brick stitch. Właśnie one były moją inspiracją przy tych kolczykach.


Bazy były "puste" w środku, więc naturalnym wydało mi się, żeby koraliki umieścić wewnątrz właśnie, zamiast oplatać je na zewnątrz. Połączyłam je też koralikiem fire polish, żeby całość była pełniejsza, ale bez przesady. A że było jeszcze miejsce na dyndadełka, doczepiłam kółeczka masy perłowej.


Udało mi się też znaleźć jakieś cyrkonie, żeby dziurki w kwiatkach nie zostały puste. Jak już robić, to do końca.


Będzie jeszcze jedna wersja, też z kwiatkiem, ale nie identyczna... :)

12 komentarzy

  1. Świetne kolczyki! Bardzo mi się podoba taki oplot wewnątrz, no i dodatkowo mają kolor jak marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne :) ja właśnie też mam jakieś stare bazy z moich początków zabaw z biżu i również myślałam o takim ich zastosowaniu :) ale jakoś nie mogę się wziąć za to...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Może następna para Cię zmotywuje ;)

      Usuń
  3. Śliczne, takie cygańsko - sułtańskie :) Bardzo ciekawie wykorzystałaś te gotowe bazy :) Czekam na nastepną parę ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Małe arcydzieła! A ten kolor! Ogromnie mi się podoba takie łączenie baz i koralików :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Też mi się spodobało to połączenie i jak znajdę jeszcze jakieś fajne bazy to na dwóch parach się nie skończy :)

      Usuń

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Wyróżnienia

Wyróżnienia

Obserwatorzy