Hematytowy Romanov

26.11.2016
Moja wena już prawie doszła do siebie i zaczyna się rozkręcać, ale zanim pokażę Wam czym to zaowocowało, czas zacząć nadrabiać kółeczkowe zaległości. Chociaż nie wyrobiłam się z terminami, to mimo wszystko przerobiłam dotychczasowe lekcje, a nawet wróciłam jeszcze do poprzednich. Ale po kolei.

Serduszka

20.11.2016
Chwilowo moja wena zmaga się z jesienną chandrą, przez co znowu opuściłam bloga, ale próbuję ją przechytrzyć, jak nie siłą to sposobem, i na zachętę przemogłam się też do króciutkiego posta z serduszkami z krosna.


Czerwone korale...

04.11.2016
Na pewno to znacie ;) 
Korale przywędrowały do mnie aż z Zakopanego już ładnych parę lat temu i wreszcie doczekały się pomysłu. A ten był bardzo prosty: dwa krótkie sznury szydełkowe wklejone w końcówki połączone tymiż drewnianymi koralami, poprzetykanymi ceramicznymi oponkami, i nawleczonymi na stalową linkę.

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Wyróżnienia

Wyróżnienia

Obserwatorzy