Makramowy zawrót głowy

14.04.2016
W przerwach między sówkami postanowiłam przećwiczyć najprostszy splot makramowy, więc powstała bransoletka. A kto ich próbował ten wie, że robi się je szybko, łatwo i przyjemnie i nie da rady poprzestać na jednej. Mi przynajmniej się to nie udało i powstała mała kolekcja. Na szczęście już mi przeszło ;)


Poza przeróżnymi koralikami na bransoletkę załapał się też mobius, a oprócz bransoletek typu shamballa powstał także warkoczyk podpatrzony u Agaty.

16 komentarzy

  1. Śliczne wszystkie i taki duży wybór, że ciężko wybrać faworytkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście nie trzeba się ograniczać do jednej :)

      Usuń
  2. Fajne :) I kororowe, w sam raz na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tym samym myślałam, kiedy je robiłam :)

      Usuń
  3. Urocze :) Szczególnie ta z mobiuskiem skradła moje serce!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne są te bransoletki! I można je nosić w zestawie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej :) Dziękuję Kasiu :)

      Usuń
  5. Piękne makramki:) To może się przyłączysz do naszej makramowej zabawy:)
    Zapraszam i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już lecę zobaczyć co tam wyczyniacie, jeśli podołam to chętnie się dołączę :)

      Usuń
  6. Piękny kolor pierwszej z pierwszego zdjęcia. Nie znałam jeszcze tej techniki, wygląda ciekawi, muszę spróbować jak się wprawię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie makrama zawróciła Ci w głowie. I dobrze. Fajne te bransoletki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne, energetyczne kolory. Bardzo mi się podoba ta piętrowa bransola, to już "wyższa " szkoła jazdy :o) Pozdrawiam. Ala

    OdpowiedzUsuń

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Wyróżnienia

Wyróżnienia

Obserwatorzy