Hidden

02.03.2016
Od czasu do czasu zdarza mi się, że po skończeniu jakiejś pracy nie mogę się na nią napatrzeć, czasami wręcz nie wierząc, że wyszła spod moich rąk. Znacie to? To jest właśnie jedna z tych prac.


Niestandardowy oplot kryształka był wymuszony przez siłę wyższą, bo rivoli dotarło do mnie zarysowane. Rysa była niewielka, ale widoczna, i chociaż mam jeszcze kilka sztuk, było mi strasznie szkoda je wyrzucić. Przykleiłam je więc do filcu z nadzieją na pomysł jak je uratować. Zaczęłam od Miyuki delica gunmetal i dalej samo poszło. Użyłam jeszcze Toho 15o metallic hematite i silver lined crystal oraz opaque jet 15o i 11o i kuleczek hematytu 3mm; tył podszyłam czarnym supersuede.


Całość zawiesiłam na sznurze tubular herringbone zrobionym z Preciosy. Jest to jedna z tych rzeczy, które zalegały w szufladzie, bo do tej pory jakoś nie chciał się do niczego dopasować. A teraz proszę - trochę go skróciłam, zakończyłam i jest w sam raz.
Naszyjnik dostał skromne kolczyki do kompletu, takie najprostsze z możliwych, bo w końcu to wisiorek ma błyszczeć :)


24 komentarzy

  1. Przepiękny wisior i naprawdę świetny sposób oprawy :) Wcale Ci się nie dziwię, bo ja też nie mogę się napatrzeć (a w dodatku muszę się zadowolić tylko zdjęciami) :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i witaj w klubie, bo mi też już tylko zdjęcia po nim zostały ;)

      Usuń
  2. Piękny komplet Basiu :) Ślicznie oplotłaś ten kryształek w wisiorze, bardzo sprytnie :) Całość bardzo elegancka i przyciągająca wzrok. Metaliczne koraliki świetnie spełniły swoją rolę :) Bardzo mi się komplet podoba i z chęcią taki bym nosiła :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie Ci dziękuję za tyle miłych słów :)

      Usuń
  3. Prześliczny komplet! Naszyjnik - zjawiskowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie Alu :) Pozdrawiam!

      Usuń
  4. ale cudny! to jest dobrze wykorzystany "złomek" :) mogłaś zrobić te ramiona gwiazdy dookoła całego kamyczka - może by go było mało widać, ale myślę, że też by było fajnie, a do kolczyków bym jeszcze widziała dookoła tą srebrną jakby koronkę - tak jak na wisiorku - ale już bez tej ostatniej czarnej warstwy.
    ale to tylko takie moje spostrzeżenia :) bo taki też mi się podoba - wygląda właśnie jak opleciony koronką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Kryształka w wisiorku nie chciałam zakrywać bardziej niż to było konieczne, z kolei kolczyki bez ozdobników to już życzenie nowej właścicielki - sama też miałam ochotę na delikatną koronkę :)

      Usuń
  5. Piękny komplet. Kryształka rzeczywiście byłoby szkoda. Dobry pomysł.

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie :) Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Naszyjnik jest przepiękny! Miał tak wyglądać!! Przypomina mi trochę przymknięte oko ;-) Jest po prostu niesamowity, mroczny i hipnotyzujący! Brawo, Basiu! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojej siostrze skojarzyło się tak samo :) Dziękuję Ci pięknie za te wszystkie komplementy!

      Usuń
  8. Basiu, możesz być z siebie dumna i w pełni zadowolona. Wisior jest prześliczny! Jak widać, absolutnie nie wolno wyrzucać tych niedoskonałych kryształków, bo może z nich powstać naprawdę coś niesamowitego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :) Jestem dumna jak paw, aż chyba urosłam od tych pochwał ;) A wadliwych kryształków mam jeszcze kilka i sama jestem ciekawa czy uda mi się zrobić z nich coś równie ładnego czy może jednak mnie pokonają.

      Usuń
  9. Oj znamy :) I macasz, chowasz, znowu wyciągasz i macasz - fajna sprawa :)
    A wisior fantastyczny, i dzięki temu niestandardowemu oplotowi rivoli wygląda trochę jak przymrużone oczko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak! :) Dziękuję Aniu :)

      Usuń
  10. Przepiękne. Cudeńko! Ja dopiero raczkuję i zaczynam od sznurów szydełkowo-koralikowych. serdecznie zapraszam do siebie a tego bloga oczywiście dodaje do obserwowanych:)
    http://zapracowanyzakatek2.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, z pewnością zajrzę :)

      Usuń
  11. Jest boski :) Gratuluje pomysłu na ukrycie wady. Też zdarzały mi się takie kombinacje, żeby ukryć coś mało atrakcyjnego na kamyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ja z kamieniami jak dotąd nie miałam problemów, za to kryształki się mnożą niestety.

      Usuń

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Wyróżnienia

Wyróżnienia

Obserwatorzy