Kamyczki

22.12.2015
Kamyczki były trzy i kiedyś cieszyły oko w pierścionkach, a teraz, po przejściu przez moje ręce, mam nadzieję, że osiągną ten sam efekt, ale w wisiorkach :)

Największy (15mm), ametyst, oplotłam na wzór moich kolczyków Marilyn:


Średni (12mm), też ametyst, oplotłam już bardziej tradycyjnie:


Tak samo oplotłam najmniejszy z trójki (8mm), rubin, z tą różnicą, że zamiast koralików akcentowych w kolorze kamienia wybrałam oliwkową zieleń, a to dlatego, że w zależności od światła kamyczek zmienia barwę z różu na czerwień kojarzącą mi się z różą herbacianą. Niestety nie udało mi się tego uchwycić na zdjęciu.


Właścicielka zadowolona, co bardzo mnie cieszy. Przy okazji pozdrawiam, bo wiem, że zagląda :) Oby osobom obdarowanym spodobały się prezenty.

A propos prezentów, Święta tuż za rogiem, więc wszystkim zaglądającym życzę spokoju i odpoczynku w miłym gronie, a koleżankom po fachu życzę masy nowych pomysłów i przede wszystkim czasu na ich realizację :) Wesołych Świąt!

6 komentarzy

  1. Prześliczne wisiorki - delikatne, ale bardzo eleganckie, przyciągają wzrok :) Wesołych Świąt! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i również życzę Wesołych Świąt :)

      Usuń
  2. O tak, oprawa dla tych kamieni że tak powiem "rasowa" i wysmakowana. Pięknosci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłe, że tak sądzisz, dziękuję :)

      Usuń
  3. Wszystkie trzy wisiorki śliczne! Nie wiem, który bym wybrała, gdybym musiała... ;-) Może drugi ze względu na moją miłość do fioletu, ale trzeci z kolei deptałby mu ostro po piętach ;-)
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fioletowy to też mój faworyt :) Dziękuję i również życzę Ci wszystkiego co najlepsze w tym Nowym Roku :)

      Usuń

Kontakt

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

Wyróżnienia

Wyróżnienia

Obserwatorzy